poniedziałek, 30 lipca 2012

Co Krzysio je buzią


Jak wiadomo nic. Ale nie jest to do końca prawdą. Na Boże Narodzenie Krzysio zjadł (nie wiem dlaczego) naklejkę przedstawiającą gwiazdkę. Była ona malutka, tak na pół paznokcia i widać nader interesująca. Po połknięciu próbował ją zwrócić, ale jakoś się uspokoił. Dziś nadszedł dzień kolejnego posiłku. Zjadł połówkę orzeszka ziemnego. Połkną go jak pelikan w całości i nawet długo się po tym nie męczył.

Ciekawe dlaczego nie chce za nic spróbować posiłków dostosowanych do jego możliwości :)

5 komentarzy:

  1. Hm...oryginalny gust ma Twój Krzysio:)

    Aniu, wierzę, że kiedyś nadejdzie czas normalnych posiłków u Krzysia bardzo Wam tego zyczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, jak na Krzysia to i tak niesamowity przełom, ja myślę podobnie jak Agnieszka że kiedyś nadejdzie taki dzień, i także życzę Wam tego.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak normalnie to je jak?
    Miksowane, z butelki, sondą? Bo nie ogarnęłam tematu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmiksowane i takie kaszki dla dzieci od 4 miesiaca i nutramigen i (i chyba napisze [post o diecie wysokokalorycznej Krzysia mega alergiku :) )
      co do tego jak je to dostaje strzykawką do gastrostomii (peg - przetoka/dziura w brzuchu) masz o tym tu http://krzysrabsztyn.blogspot.com/2011/05/jedzenie-krzysia-czyli-sow-kilka-o.html i tu http://www.krzysrabsztyn.blogspot.com/2011/10/karmienie-krzysia-do-pega.html oraz tu http://www.krzysrabsztyn.blogspot.com/2011/11/sprzet-i-pielegnacja-gastrostomii.html

      powinnam zrobić tagi na blogu... nie?

      Usuń