poniedziałek, 17 października 2011

Zabawa w hulakula i podróż do szpitala

W niedzielę postanowiliśmy dostarczyć Krzysiowi niezapomnianych wrażeń na sali zabaw w hulakula. Onieśmielenie nowym miejscem dość szybko minęło i Krzynio wpadł w wir kolorowego szaleństwa.

Zabawa trwała całą godzinę… gdy okazało się, że pękła gastrostomia. Telefon do szpitala i pojechaliśmy na zmianę grzybka. Spędziliśmy w CZR trzy godziny i wróciliśmy do domu…
Szkoda, że nie były to trzy godziny zabawy i jedna szpitala, albo najlepiej bez tej ostatniej.

Parę zdjęć z zabawy







Oraz trochę ze szpitala  - podpisujemy dokumenty



- i czekamy 




2 komentarze:

  1. Mam nadzieje że Krzysiowi podobało się figlowanie w piłkach :)Ps: może wkleisz czasem jakieś zdjęcie swojej córeczki bo widziałam JĄ tylko na jednym poście.;)
    Emilka lubi kąpiel, nie lubi tylko wycierania i ubierania wtedy jest wrzask i przez to często wymiotuje jak się tak rozbeczy.Emilka ma słabą przemianę materii zjada miedzy 500 a 560 ml mleka na dobę. Potrafi zwrócić połowę porcji po niemal 2 godzinach od jedzenia, tak jak dziś. Właśnie dlatego całkiem nieźle na wadze przybiera z powodu wolnego trawienia.Pijamy mleczko z sinlaciem do tego idzie kasza smakowa na zmianę z kleikiem.

    OdpowiedzUsuń